Inspiracje Styl życia Wiara

Co robić w tych niepewnych czasach?

Nie da się ukryć, że obecna sytuacja na świecie dla wielu osób jest niemałym powodem do zmartwienia. Ciągłe napięcie spowodowane niepewną przyszłością polityczną, finansową i fale niepokojących newsów, które zalewają nas każdego dnia, to zdecydowanie za dużo dla każdego z nas. Co możemy robić w tych niepewnych czasach, żeby zadbać o przyszłość? Zapraszam Cię do lektury na temat mojego punktu widzenia 😊

  1. Módl się za osoby, które doświadczają cierpienia i trudności

Wojny, prześladowania, depresja, ubóstwo, niepokój to tylko kilka z problemów, które rozpowszechniają się na ogromną skalę. Ludzie tacy jak my zmagają się na co dzień z ogromnym ciężarem, którego nie są w stanie unieść. Często wyzwania współczesnego świata są ponad ludzkie możliwości.

Osobiście nie znam lepszej formy pomocy niż modlitwa. I wiem, pewnie wielu z Was może w tym momencie przewracać oczami, ale taka jest prawda! Modlitwa to najpotężniejsza broń, jaką mamy w walce ze złem, które dąży do przejęcia władzy nad tym światem. To, czego obecnie potrzebujemy najbardziej, to przemiany naszych serc i świadomości. Potrzebujemy wewnętrznej przemiany, by odsunąć się od zła raz na zawsze.

Pismo Święte jest w tym kontekście bardzo klarowne:

Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim przez modlitwę i prośbę z dziękczynieniem niech wasze pragnienia będą znane Bogu. A pokój Boży, który przewyższa wszelkie zrozumienie, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie. – Flp 4: 6-7

To, czego zarówno my, jak i osoby doświadczające cierpienia i trudności naprawdę potrzebujemy, to właśnie pokoju Bożego. Nie chodzi o próbę zamiatania problemów pod dywan, ani o jakąkolwiek mrzonkę pokoju, którą może nam proponować x polityków. Absolutnie. Jest to pokój, który “przewyższa wszelkie zrozumienie”- nie jest tym, co może zaoferować nam ten świat. Jest czymś zdecydowanie lepszym.

Dlatego Kochani, z całego serca zachęcam siebie i Was: przed czymkolwiek innym, módlmy się właśnie o ten Boży pokój i o odnalezienie Jezusa dla tych osób.

2. Zaangażuj się w wolontariat/ wesprzyj

Kolejną formą pomocy jest bezpośrednie zaangażowanie się w jakiś szczególnie istotny dla Ciebie problem. Wiem, że już o tym pisałam, (między innymi tu: https://to-see-more.com/niecodzienne-sposoby-na-wyrazanie-kocham/), ale wolontariat to świetna sprawa! Obecnie istnieje cały szereg organizacji, które szukają osób chętnych do pomocy, więc z pewnością znajdziesz coś, w czym mógłbyś pomóc- niezależnie czy jest to ochrona środowiska, sytuacja uchodźców, nierówności społeczne czy cokolwiek innego.

Jeśli Twoja ilości wolnego czasu na to nie pozwala, oczywiście możesz również wesprzeć takie działania finansowo lub przez podzielenie się tym, czym zajmujesz się na codzień 🙂 Przykładowo, podczas organizacji wielu edycji Sylwestra z Ubogimi, w które byłam zaangażowana, bardzo potrzebna była nam pomoc wielu placówek, restauracji, firm oferujących konkretne artykuły (odzieżowe, spożywcze, higieniczne itp). Może akurat jesteś związany z takim miejscem, także śmiało- nie ma na co czekać! 😊

3. Zadbaj o to, co Ty dajesz światu

Teraz punkt, który jest mi z jakiegoś powodu szczególnie bliski w ostatnim czasie. Tak jak pisałam wcześniej, świat obecnie jest przesiąknięty cierpieniem, napięciem i niską energią. Możemy zadawać sobie pytanie: Skąd się to wszystko bierze? Dlaczego w naszych relacjach i na social mediach ciągle spotykamy tyle hejtu i nienawiści? Wbrew pozorom odpowiedź na te pytania jest bardzo jasna: ponieważ tak wielu z nas nie dba o swoje wnętrze. Żyjemy w czasach skupionych na wyglądzie zewnętrznym, nowych ciuchach i sprzętach, dlatego zajrzenie wgłąb nas wymaga od nas o wiele większego wysiłku niż kiedykolwiek wcześniej.

W obliczu trudności takich jak pandemia, wojny, choroby itd. wiele osób doświadczyło wewnętrznego przebudzenia, lecz równie wiele stało się jeszcze bardziej sfrustrowanymi i pesymistycznymi.

Wybór należy do nas. Mamy dwie możliwości: “zarazić się” niepokojem, nienawiścią, złem i przekazywać je dalej, przez co świat będzie jeszcze głębiej pogrążał się w cierpieniu lub zadecydować o tworzeniu wokół siebie szczęścia, niezależnie od okoliczności.

Ale czy to w ogóle możliwe? Jak wcielić to w życie? Tutaj odsyłam Was do absolutnie niesamowitej książki, która wciąż dużo mnie uczy: “Dziennik radości” Agnieszki Maciąg. Jeśli macie w tym roku przeczytać jedną książkę, niech to będzie ta! 😀

4. Rozejrzyj się

Na świecie dzieje się tyle bezsensowych rzeczy, że niejeden i niejedna z nas chciałaby stanąć na miejscu osób u władzy i poprzestawiać kilka rzeczy… Jednak w realu nie jest to takie proste. Więc skupmy się na tym, co faktycznie możemy zmienić 🙂

Myślę, że wszyscy możemy się zgodzić ze stwierdzeniem, że oprócz wpływu na nas samych, największy wpływ mamy na to, co dzieje się w naszym najbliższym otoczeniu. Bywa tak, że chcemy działać na ogromną skalę, nie zauważając przy tym rzeczy, które dzieją się najbliżej nas.

Dlatego spróbuj zadać sobie poniższe pytania:

  • Czy wiesz, że wśród bliskich Ci osób jest ktoś, kto potrzebuje być przez Ciebie wysłuchany? Ktoś, kto czuje się odrzucony i potrzebuje tego, byś poświęcił/poświęciła mu swój czas?
  • Czy są wokół Ciebie jakieś osoby, które doświadczają trudności ze względu na swoją sytuację materialną? Jak możesz im pomóc, nie oczekując nic w zamian?
  • Czy są jakieś obowiązki, które świadomie zaniedbujesz, a które mogą przyczynić się do czyjegoś dobra?
  • Czy jest jakiś inny sposób, w który możesz kogoś wesprzeć, pomagając mu nosić ciężar codzienności?

Ja do każdego z punktów mam wiele odpowiedzi- myślę, że tak jak każdy z nas… Mamy co robić, gdy szczerze i bez wymówek podejdziemy do tego tematu 🙂

5. Czerp swoją siłę ze Źródła

Last but not least!

Kochani, sami nie jesteśmy w stanie robić niczego tak dobrze, jak moglibyśmy robić to z Bogiem. To On musi być centrum naszego świata, siłą napędową, która motywuje nas do przeżywania codzienności i wykorzystania życia w piękny sposób. By prawdziwie żyć, musimy czerpać z niewyczerpanego Źródła, jakim jest On.

W Biblii w wielu miejscach możemy czytać o tym, że Ziemia to nie jest dla nas miejsce ostateczne; że ból, grzech i cierpienie tego świata przeminą, ale Jego Królestwo nie.

  • Filipian 3:20 „Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie, skąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana Jezusa Chrystusa.”
  • Hebrajczyków 13:14 „Nie mamy tu przecież trwałego miasta, ale poszukujemy tego, które ma przyjść.”
  • 2 Koryntian 5:1 „Wiemy bowiem, że jeśli nawet zniszczeje nasz przybytek doczesnego zamieszkania, będziemy mieli mieszkanie od Boga, dom nie ręką uczyniony, lecz wiecznie trwały w niebie.”

Tego właśnie musimy się trzymać. Często z moimi wierzącymi przyjaciółmi zastanawiamy się, jak osoby niewierzące mogą radzić sobie w tych czasach. Patrząc na to, co obecnie dzieje się na świecie, bez świadomości istnienia Nieba byłabym szczerze przerażona. Cała perspektywa zmienia się, jeśli zdajemy sobie sprawę, że jest coś więcej, niż te trudności i cierpienie.

To wszystko na dzisiaj 😄 Mam nadzieję, że mój post zainspirował Cię do obrania nowej perspektywy na dzisiejsze czasy. Nie jesteśmy tak bezsilni, jak mogłoby się wydawać <3

Z miłością,

Kasia

Możesz również polubić…